Przetestuj mnie
Nie wszyscy wiedzą, że aby gra komputerowa lub program użytkowy pojawił się na rynku musi przejść kilka etapów tak zwanego cyklu życia programu.
Jest to, najprościej mówiąc, szereg modyfikacji i rozszerzeń kodu, dodawanych w procesie jego tworzenia. Najważniejszym pojęciem jakie warto zapamiętać jest określenie „wersja beta”. Oznacza ono dosyć zaawansowaną już postać aplikacji, która zostaje przesłana do testerów trudniących się wyłapywaniem ewentualnych błędów. Największe firmy zajmujące się pisaniem gier komputerowych korzystają ze sprawdzonej kadry lub oferują użytkownikom-fanom pobranie testowej wersji aplikacji w zamian za informacje o ewentualnych problemach. Nawet najlepsze i najbardziej wciągające pozycje – gry wojenne, fpp, tpp, przygodówki czy nawet gry dla dzieci szybko odejdą w zapomnienie, jeśli błędy w nich zawarte skutecznie utrudniać będą zabawę. Wyobraźmy sobie dla przykładu trwające kilka godzin zmagania z grą strategiczną, gry Hannah Montana czy strzelanką, która „wiesza się” tuż przed zapisaniem stanu gry... Największa tragedia, jaka spotkać może gracza. Im większy był postęp, który osiągnął, tym trudniej będzie mu wrócić do pechowego tytułu. Wtedy cała nadzieja w patchach, jeśli nie jest jeszcze za późno...
23.08.2010. 07:22